Sprzedajesz jedną należność i nie zobowiązujesz się do kolejnych
Sprzedaż pojedynczej faktury polega na tym, że przenosisz na instytucję prawo do jednej konkretnej należności, a ona wypłaca Ci pieniądze przed terminem płatności. Gdy klient zapłaci, transakcja się kończy. Nie podpisujesz umowy ramowej, nie masz limitu do wykorzystania ani obowiązku zgłaszania kolejnych faktur.
To rozwiązanie dla sytuacji, w których potrzeba gotówki jest jednorazowa:
- duże zlecenie z terminem 60 dni, a koszty trzeba pokryć teraz,
- sprzedaż nieregularna, więc stały limit faktoringowy nie miałby sensu,
- młoda firma, która nie ma jeszcze szans na kredyt obrotowy,
- podwykonawca, który czeka na zapłatę od generalnego wykonawcy,
- firma po odmowie w banku, która ma rzetelnego odbiorcę.
W zależności od instytucji można w ten sposób sprzedać fakturę zwykle od 1 000 do 300 000 zł.
Sprzedaż faktury to nie pożyczka. Nie dostajesz pieniędzy na spłatę w ratach, tylko wcześniej otrzymujesz zapłatę, która i tak by do Ciebie trafiła. Dlatego instytucja nie ocenia Twojej zdolności kredytowej tak jak bank, a bardziej to, czy odbiorca zapłaci. W wariancie z Regres. Prawo faktora do żądania od Ciebie zwrotu wypłaconych pieniędzy, gdy Twój kontrahent nie zapłaci faktury. Więcej w słowniku odpowiadasz jednak za fakturę, jeśli odbiorca nie zapłaci, więc nie traktuj tego jako pieniędzy bez ryzyka.
Do sprzedaży nadaje się faktura bezsporna, za wykonaną pracę, przed terminem
Do sprzedaży nadaje się faktura bezsporna, wystawiona innej firmie za wykonaną usługę albo dostarczony towar, z terminem płatności, który jeszcze nie minął. Instytucja sprawdza przede wszystkim:
- odbiorcę: czy płaci terminowo, czy nie ma wpisów w rejestrach dłużników i jaka jest jego kondycja,
- dokumenty: zamówienie albo umowę, protokół odbioru, list przewozowy lub inne potwierdzenie wykonania,
- umowę z odbiorcą: czy nie zawiera zakazu przelewu wierzytelności,
- termin: im dłużej do zapłaty, tym wyższy koszt, a faktury mocno przeterminowane zwykle odpadają,
- Twoją firmę: status działalności, zaległości w ZUS i urzędzie skarbowym i to, czy faktura nie była już finansowana.
Faktura zaliczkowa albo faktura za usługę, której klient jeszcze nie odebrał, zwykle się nie nadaje. Instytucja kupuje należność, która już istnieje i nie budzi wątpliwości.
Faktury dla urzędów, szpitali czy spółek komunalnych też da się sprzedać, ale instytucje podchodzą do nich ostrożniej. Zgoda na przelew należności wymaga zwykle procedury po stronie zamawiającego, a przy części podmiotów publicznych dodatkowych zgód. Jeśli wiesz, że będziesz chciał sprzedać taką fakturę, zacznij od tego na początku kontraktu.
Transakcja przebiega w siedmiu krokach
Pierwsza sprzedaż trwa dłużej, bo instytucja poznaje Twoją firmę i odbiorcę. Kolejne zwykle idą sprawniej, zwłaszcza gdy dotyczą tego samego odbiorcy. Typowy przebieg:
- Wysyłasz fakturę i dane odbiorcy do wstępnej oceny.
- Instytucja sprawdza odbiorcę i przedstawia warunki.
- Przesyłasz dokumenty potwierdzające wykonanie usługi lub dostawy.
- Podpisujesz umowę przelewu wierzytelności, czyli Cesja wierzytelności. Przeniesienie prawa do zapłaty, na przykład z faktury albo z polisy, na inną osobę lub instytucję. Więcej w słowniku, zwykle elektronicznie.
- Odbiorca dostaje zawiadomienie, że ma zapłacić na rachunek instytucji.
- Instytucja wypłaca Ci zaliczkę, czyli większą część kwoty faktury pomniejszoną o koszt.
- Gdy odbiorca zapłaci, instytucja rozlicza transakcję i, jeśli umowa to przewiduje, przekazuje Ci pozostałą część.
Przykład: załóżmy, że wystawiasz fakturę na 50 000 zł z terminem 60 dni. Po podpisaniu cesji instytucja wypłaca Ci zaliczkę, czyli większą część tej kwoty, pomniejszoną o koszt. Odbiorca płaci w terminie całe 50 000 zł na rachunek instytucji, a ona przekazuje Ci resztę, jeśli umowa ją przewiduje. Gdy odbiorca się spóźni, koszt zwykle rośnie za każdy dodatkowy dzień.
Z regresem czy bez regresu: kto ponosi ryzyko braku zapłaty
Regres oznacza, że jeśli odbiorca nie zapłaci, oddajesz instytucji wypłacone pieniądze. W wariancie bez regresu ryzyko niewypłacalności odbiorcy przejmuje instytucja, w granicach opisanych w umowie.
| Kryterium | Z regresem | Bez regresu |
|---|---|---|
| Kto ponosi ryzyko braku zapłaty | Ty | Instytucja, w zakresie z umowy |
| Koszt | Zwykle niższy | Zwykle wyższy |
| Ocena odbiorcy | Standardowa | Bardziej wymagająca |
| Kiedy pasuje | Sprawdzony odbiorca, który płaci terminowo | Nowy odbiorca albo duża kwota, której płatności trudno przewidzieć |
Wariant bez regresu zwykle nie chroni, gdy odbiorca odmawia zapłaty z powodu reklamacji. Chroni przed niewypłacalnością, a nie przed sporem o jakość. Dlatego przed podpisaniem sprawdź w umowie:
- całkowity koszt w złotych dla tej konkretnej faktury, a nie tylko stawkę,
- co się dzieje, gdy odbiorca spóźni się z zapłatą: czy koszt rośnie i od kiedy instytucja może żądać zwrotu,
- w wariancie bez regresu: jakie sytuacje wyłączają ochronę,
- co musisz zrobić, gdy odbiorca omyłkowo zapłaci na Twój rachunek; zwykle trzeba przekazać pieniądze instytucji w krótkim terminie,
- kiedy i w jakiej kwocie dostaniesz pozostałą część należności.
Koszt zależy od odbiorcy i terminu, a przygotowanie skraca rozmowę
Koszt sprzedaży faktury zależy od wiarygodności odbiorcy, liczby dni do terminu płatności, kwoty, wariantu ryzyka i jakości dokumentów. Składa się zwykle z prowizji i wynagrodzenia za okres finansowania; w części instytucji dochodzi opłata za ocenę odbiorcy. Przed rozmową z doradcą przygotuj:
- fakturę i NIP odbiorcy,
- umowę albo zamówienie, na podstawie którego ją wystawiłeś,
- potwierdzenie wykonania: protokół, list przewozowy, akceptację w e-mailu,
- informację, jak odbiorca płacił Ci dotąd,
- zaświadczenia o braku zaległości z ZUS i urzędu skarbowego albo informację o rozłożeniu zaległości na raty.
Najczęstsze błędy, które psują transakcję, to przemilczenie reklamacji, zgłoszenie faktury długo po terminie i pominięcie zakazu cesji w umowie. Jak sprawdzić ten zapis i co zrobić, gdy go znajdziesz, piszemy w artykule zakaz cesji w umowie.
Gdy luka wraca co miesiąc, lepsze jest inne rozwiązanie
Sprzedaż jednej faktury nie rozwiąże problemu, jeśli luka w gotówce powtarza się co miesiąc. Wtedy zwykle taniej i prościej wychodzi stały faktoring z limitem, w którym kolejne faktury zgłaszasz bez nowej umowy. Gdy problemem jest niska Marża. Stała część oprocentowania kredytu, którą bank dolicza do wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR albo POLSTR. Więcej w słowniku, a nie terminy płatności, każda sprzedana faktura tylko ją obniża. Jeśli gotówka jest zamrożona w autach lub maszynach, sprawdź leasing zwrotny. Jeśli dopiero zaczynasz i chcesz porównać wszystkie możliwości, przeczytaj artykuł o faktoringu dla JDG i małej firmy.
Jak możemy pomóc
Doradca oceni, czy Twoja faktura nadaje się do sprzedaży, i wskaże instytucje, które przyjmują takie należności. Za doradztwo nie płacisz, a doradca oddzwania zwykle w ciągu jednego dnia roboczego. Szczegóły i krótki wniosek znajdziesz na stronie sprzedaż faktury.
Zespół Antonio Finance